Przy końcu wrześniaKazimiera Iłłakowiczówna 译

Szeptember végén裴多菲


Rozkwita w dolinie na grządkach jeszcze kwiat
Még nyílnak a völgyben a kerti virágok,
I zieleń topoli widać pod oknem,
 Még zöldel a nyárfa az ablak előtt,
A wszakże tam, spójrz tyłko, tam już - zimny świat,
 De látod amottan a téli világot?
Już śnieg pokrył wierzchołki gór samotne.
 Már hó takará el a bérci tetőt.
Choć młode - serce me, a w nim letni drga znój,
 Még ifju szivemben a lángsugarú nyár
Choć w nim zakwita wciąż cały wiosny czar,
 S még benne virít az egész kikelet,
Siwy włos się wmięszał w czarny włos mój –
 De íme sötét hajam őszbe vegyűl már,
Szron zimy tknął głowy już, młodość starł.
 A tél dere már megüté fejemet.

Bo więdnie kwiat nam; a życie precz ucieka...
Elhull a virág, eliramlik az élet...
Siądż, proszę, małżonko, na mych kolanach!
 Űlj, hitvesem, űlj az ölembe ide!
Czy ty, co mi na pierś dziś składasz głowę swą lekko,
 Ki most fejedet kebelemre tevéd le,
Jutro na grób mój nie padniesz złamana?
 Holnap nem omolsz-e sirom fölibe?
O, mów, czy - jeśli pierwszy umrę - na mój trup
 Oh mondd: ha előbb halok el, tetemimre
Sama śmiertelny w łzach zarzucisz całun?
 Könnyezve borítasz-e szemfödelet?
A kiedyś – rozkocha cię młodzik i z nim ślub
 S rábírhat-e majdan egy ifju szerelme,
Czyż nie zmieni miana, które ja ci dałem?
 Hogy elhagyod érte az én nevemet?

Kiedy zrzucisz wdowi żałobni twój welon,
Ha eldobod egykor az özvegyi fátyolt,
Przewieś go flagą czarną przez nagrobek.
 Fejfámra sötét lobogóul akaszd,
Z podziemi mogilnych zaświatów wyjdę poń
 Én feljövök érte a síri világból
O północy i wezmę go ze sobą
 Az éj közepén, s oda leviszem azt,
By łzy nim ocierać – a z tej winy cieką,
 Letörleni véle könyűimet érted,
Która wiernego mnie pozbędziesz tak lekko!-
 Ki könnyeden elfeledéd hivedet,
I by ranom ułżyć serca, które choć z daleka,
 S e szív sebeit bekötözni, ki téged
Wciąż kocha cię i tam po wieki wieków.
 Még akkor is, ott is, örökre szeret!

 1847


添加译本