(
Ko na vrhu Montblanca led
Dla Giny
)
Kom ne ude sjaj, vjetra vlast,
Moje serce, bryła lodu na szczycie Montblanc,
Srce ne gori ni mimored
Nie stopi go słońce, nie poruszy wiatr.
I ne muči ga nova strast.
Moje serce ciche usnęło w popiołach,
Oko mene zvijezda roj
Żaden ogień go zbudzić nie zdoła.
Natječe se, blistavo sja;
Wokół mnie chmura gwiazd
Zrake na lik prosipa moj,
Dla mnie świecą, do, mnie lecą,
Stoga se još ne topim ja.
Ciskają groty promienne
Al ponekad u tihu noć
W serce moje zimne i senne.
Kada sanjarim posve sam,
Lecz gdy opada na mnie noc,
Jezero mladosti zna doć,
W marzeniu widzę Twe białe ciało
Labuda lika tvig gledam.
Łabędzia w zaczarowanym lustrze
I tada mi srca bukne plam
Zamglonej odległej młodości.
Ko u dugu noć zimsku snijeg
I jeszcze raz do serca mego
Montblanca kad se topi sam
Podpływą biały senny ptak
Pred suncem klizući niz brijeg.
I w sercu moim krwawi śnieg,
To słońce wschodzi na Montblanc.