ESENCJA


Przekwitły piwonie i figa się cukruje
w nierealnym świecie. Jeszcze pachnie maciejka
i jeszcze echo niesie już zamilkły
śmiech spod miedzy. Życie
powoli się zatraca.
Mgła jesienna opada na nadzieje.

Nieodległe już dni szarugi i słoty,
chociaż we śnie życie
jeszcze nabiera kolorów czyichś oczu,
i w sercu kos wygwizduje na dwie czwarte,
i w głowie rojno jest od szpaków.

Sny, sny
zielone, niebieskie i piwne.
Sny o życiu, które było nie było…

Ale z życia i sen
powoli się wytrąca. Sen bez marzeń.
Czysty. Z życia wytrąca się jego esencja.
Z życia powoli wytrąca się kamień.


作者
米拉·库希

来源

https://www.mira-kus.pl/2016/07/24/dziekuje-esencja-nasze-torby/


报错/编辑
  1. 初次上传:李大侠
添加诗作
其他版本
添加译本

PoemWiki 评分

暂无评分
轻点评分 ⇨
  1. 暂无评论    写评论