Jak ten co powracając - skądinąd odchodzi
za późno zrozumiałem snów tajemne znaki:
biały obłok, bezkrwawy, z marzenia i trwogi,
biały obłok nas łączył -i rozplatał.
Jak gwiazda, której oko jeszcze nie dostrzega,
jak czułość, której serce jeszcze nie przeczuwa,
biały obłok zbłąkany w krwi szkarłatnych chmurach,
z czyjego snu - niepewny - ma zrodzić się Wagi -
biały obłok, rozstanie, łączy nas ze światem,
to co jest i przemija - w istniejące wciela
(Październik 1970)
PoemWiki 评分
暂无评论 写评论