Gdzieś daleko psy ujadają,
Być może w księżycu widzą słońce.
Są narody, którym ten wiek
jeszcze nie wytłumaczył trwania
w których tylko pradziad pradziadów
wyczuwa ich własną teraźniejszość.
Każdy poranek zatrzymywał się w nich
jak pewność dawnego nieszczęścia.
...Jest północ. Cienie ponad rowami,
ponad piekącymi chronologiami.
Całkowicie zakłócony czas kłamliwy:
słońce - księżyc - minuta - rok - jedno za drugim
i coś pobudza zmęczoną
wieś, stary walący się zamek.
Daleko od metropolii
nie świeci krzyż celu.
Gdzieś blisko psy szaleją,
w słońcu widzą księżyc.
PoemWiki 评分
暂无评论 写评论