Idzie kobieta
w chustce łaciatej jak pole
przyciska do piersi
torebkę z papieru
dzieje się to
w samo południe
w najpiękniejszym punkcie miasta
tu pokazują wycieczkom
park z łabędziem
wille w ogrodach
perspektywę i różę
Idzie kobieta
z garbem tłumoka
- co tak matko przyciskacie do piersi
teraz potknęła się
i z torebki
posypały się kryształki cukru
kobieta pochyla się
a w jej oczach jest wyraz
którego nie odda
żaden malarz rozbitych dzbanów
zagarnia ciemną ręką
roztrwonione bogactwo
i z powrotem wsypuje
jasne krople i proch
Jak
ona
długo
klęczy
na kolanach
jakby chciała zebrać
słodycz ziemi
do ostatniego ziarna
PoemWiki 评分
暂无评论 写评论