To straszne, wiem; lecz tak już będzie,
zbyt dobrze znam tę prawdę.
Na samobójstwa żyj krawędzi,
jeżeli kochasz mnie naprawdę.
Cóż mnie obchodzą praw wymogi
i obyczaju nowe drogi;
w swej duszy panem jest, kto nawet
na zewnątrz bywa więżńiem
i poza własnym moimi prawem
każda ma radośe prędko sczeżnie.
Nie kochasz i nie jesteś moją,
gdy się o iebie starasz.
Gdy chcesz, bym był własnością twoją,
stanowisz tylko balast.
Targ, choćby święty, też jest targiem:
ja zaś Wszystkiego za Nic pragnę!
Walką podstępną reszta cała
dwóch egoizmów wrogich;
o więcej proszę: abyś chciała
przestąpić mego losu progi.
Zmęczony; chory, wszystkich ludzi
boję się, czuję trwogę;
choć, wciąż me pożądanie budzisz,
choć chciałbym - wierzyć ci nie mogę.
Jeśli więc chcesz .uciszyć żrące
domysły upokarzające,
pokorą swoją ustawiczną,
swym dla mnie- poświęceniem,
z radością dowiedź bęzgraniczną,
źe jesteś świata zaprzeczenięm.
Póki choć jedną ęhcesz mieć chwilę,
rzecz jędną.do ukrycia
pokąd śmiałośći mąsz na tyle,
by żal ci twego było życia,
póki nie stałaś się powolnym
przedmiotem mąrtwym i bezwolnym
nie lepsza jesteś niźli inni,
nie znaczysz więcej,
potąd nie jestem nic ci winny,
obcą dłoń trzymam w swojej ręce.
Ten, kogo broni praw ustawa,
jest bliźnim mym, ty inna,
jak zwierzę wyjęte spod prawa,
abym cię kochał; stać się winnś.
Jak lampa, który; kiedy zechcę,
to gaszę, nie żyj, kiedy nie chcę;
nie żal się; ńie płacz, ńie myśl o tym,
że wolna kiedyś byłaś;
a znajdę w sobie dość ochoty,
byś mą tyranię wybaczyła.
PoemWiki 评分
暂无评论 写评论