przeminie i to upojenie także
przeminie
to upojenie
kiedy od żywej
prądnicy radości
odłączone zostaną wzmacniacze życia
rozbłyśnie i ów poranek
rozbłyśnie
ów poranek
kiedy świat rozświtującą się wrzawą
już bez nas stanie przed prostym
żarem wiernych promieni
prawdziwy będzie i taki świat
wylewny ulewą
prawdoprawdziwy
choć miasto będzie bez-naszym światem
szczerzącym zęby światłem tysiąca okien
-- my zaś w zawrotnym już zawrocie głowy
rozpadliwie rozpadniemy się na oczach wszystkich
niewidocznie: wstąpi w nas nic
staniemy się beznasi
przeminęło i to upojenie także
przeminęło
to upojenie
PoemWiki 评分
暂无评论 写评论