Na haczyk nadziałeś mnie, Panie.
Dwadzieścia sześć lat
kurczę się tak, zwijam
wabiąco, a jednak
żyłka się nie napręża.
Widocznie
brak ryb w Twojej rzece.
Jeżeli żywisz mimo to nadzieję,
znajdź sobie inną glistę.
Rola wybrańca
była niezła.
Lecz chciałbym już teraz
na słońcu posuszyć się, poczołgać.
PoemWiki 评分
暂无评论 写评论