można przywyknąć do błękitnego sapania
drzew co ścigają się w maratonie
za drucianą siatką niebios gladiatorów
spokojnie śmiga pustka nicość
tam hula wiatr
pobrzękiwanie liry na rzędzie słupów
czas zwycięskich przegranych bitew
coś wiecznie przejściowego
przejściowo dziedzicznego
stowo w czas zawieszenia broni
można przywyknąć do samotności
maratończyka tak mówi umysł
ulotny cień kory mózgowej
rzucony na skrajny pesymizm
ucieczka
od historii nędzy podwórek-studni
i tego co ukryte w cieniu
nędzne slumsy właśnie wyszywają sztandar
cmentarze wypowiadają wojnę
z powodu wysiedlenia kamieni
zmarłych wygnanie z ojczyzny
zwykła dla nas jest bohaterska śmierć
w prowincjach zapomnienia
w wojnach wiecznych mogił
gdzie każdy kamień ważny
którego przesunięcie kataklizmem
ziemia niczyja wiecznych obietnic
ziemia niczyja idei przyjaciele
ziemia obiecana
dorzecze władzy
brzegi w sumie są nieznane
przywykliśmy do kraju
władzy naszej i chwały naszej
stróżówki przeznaczone do rozbiórki
psie budy i kurniki
oto pomniki krańcówek życia
ostateczne przystanki
rozkłady jazdy do wolności
uznawanej za pustkę
w labiryncie mózgu
w niszczarce świadomości
można przywyknąć że miele się wszystko
aż po horyzont
oto geografia tyranii ziemi niczyjej
zapadnięte tunele
zwrotnice nie wiedzieć gdzie
mesjasze bezlitośni
w posągi zmieniający się bogowie
tylko piedestat ten sam sprawdzony
zmieniające się reklamy i ulotki
prawa do których można
przywyknąć
regulaminy przewozowe
droga do nieba
nie wychylać się
z podminowanej pamięci
wypaczenia nie zaleca się natomiast
bić pokłony sprawiedliwość
ofiarność i inne takie
w czas defilady przystrojonych
pojemników na śmieci
słowo uwięzione za siatką
zawieszenie broni
do krwi ostatniej
z ilu obcych zwycięstw
w ile znanych klęsk
drzewa na wietrze umarli podróżni
w geografii ziemi niczyjej
nieustająco przejściowa
tymczasem do uwiecznienia
milcząca apokalipsa na dwóch nogach
można przywyknąć
PoemWiki 评分
暂无评论 写评论