Olbrzymia głowa wynurzyła sięZza pagórków po drugiej stronie rzekiI widziała chłopca z wędką,Który, wpatrzony w pławik,Myśli tylko: weźmie, nie weźmie. - Co z nim zrobimy – zastanawiała się głowa,wydając dyspozycje duchom lotnym,wyspecjalizowanym w układaniu losu - No i tak - powiada sobie głowa,mając przed sobą to samo miejsce nad rzekąi starca, który wrócił tutaj po długich podróżach. - niektórym wydaje się,że to oni sami postanawiają, spełniają.Ten przynajmniej wie,Że był igraszką siłChichoczących, nurkujących w powietrzu,I tylko dziwi się,Że tak mu wypadło.
PoemWiki 评分
暂无评论 写评论