"Verdammt! Jetzt setz ich doppelt, Leute!"
Zgłosił chłopak: „Dwa lub zabierasz!"
Der Jüngling sprach's, die Karte fällt.
Ktoś komuś kartę podał…
"Um alles oder nichts geht's heute!
Rzucił… za późno cofać teraz,
Mein letzter Coup, mein letztes Geld!"...
Ostatniej stawki szkoda –
Vorbei! Verspielt! Vom Glück geprellt!...
W niej jego życie młode.
Die Hoffnung eines jungen Lebens
Karta nie idzie chłopakowi.
vertan, zunichte jäh gemacht!
Krwawiąc się skronie pocą.
Ein Widerruf - zu spät, vergebens!
Stawka przepadła… pustka w głowie.
Um alles hat er sich gebracht!...
I bez nadziei nocą
Er wankt hinaus... Schwarz ist die Nacht.
Rusza, sam nie wie po co.
Vor ihm der Strom... Noch wehn die Fahnen,
Już przed nim rzeka z rnastem nowym,
der neuen Brücke Feierkleid,
Chorągiew z wiatrem lata:
an Margarete zu gemahnen,
Most dziś święciły ważne głowy,
die heilige Jungfrau, der man heut
Pochód, kapela, kwiaty,
sie fromm und festlich hat geweiht.
„Most świętej Małgorzaty".
Zur Brückenmitte, wo die Streben
Idzie na środek, gdzie spuścili
vernietet sind, treibt ihn sein Leid,
Majstrzy klamrę nad tonią;
indes vier Türme rings anheben
Na wieżach czterech miast po chwili
ihr dumpfes Mitternachtsgeläut,
Północ kolejno dzwoni -
und Sternglanz blinkt im Strom verstreut.
Tysiąc gwiazd w wodzie płonie.
Die Uhren hallen her von ferne
Odmiennie zegar bije każdy,
teils hell, teils tief, der Jüngling lenkt
Cienko, basem z oddali.
den Blick zum Spiegelbild der Sterne,
On patrzy w głąb w odlane gwiazdy:
wo spukhaft, wenn die Flut sich senkt,
Starzec, dziewczyna z fali –
ein Schwarm von Köpfen aufwärts drängt.
Dziecko, młodzian – powstali.
Jünglinge, Mädchen, Kinder, Greise!...
Najpierw z fal głowę widać tylko –
Neugierig scheinen sie zu sein...
Rozgląda się dokoła,
Sie tauchen auf, erst flüsternd leise,
Postać wynurza się za -chwilkę.
bis sie beginnen laut zu schrein:
„Nowy most" - każdy woła –
"Kommt, weiht die neue Brücke ein!
„Poświęcić go wesoio!"
Wer springt als erster von uns allen?"...
„Para gołębi niech zaczyna!"
Ein Liebespaar in Weiß erscheint,
W bieli młodzieniec i miła
schwebt hoch zur Brücke, läßt sich fallen
Z mostu runęli już w głębinę:
und ruft umarmt: "Im Tod vereint!
I śmierć ich połączyła.
Die Welt war unsrer Liebe feind!"
Tak kiedyś się zdarzyło.
Und dann steht auf dem Brückenbogen
Oklaski. - „Czas na milionera,
ein Millionär... Beifall erklingt.
No, stary, kolej twoja!" –
"Die Schuldner haben mich betrogen!
„Ostatni dłużnik uciekł, teraz
Ich tu das nicht!" - ruft er... und springt.
Mnie uciec tak przystoi!"
Aufschäumt die Flut, die ihn verschlingt.
Znów lustro wód w spokoju.
Der dritte tritt an die Barriere.
Trzeciego nawet już nie proszą,
"Ein Wechsel platzte mir! Ich hab
Wszedł czwarty - „Skaczę wreszcie.
verpaßt den Zahltag! Meine Ehre
Quaterno zbiegło mi sprzed nosa!"
ist hin! Ich wasch die Schande ab!"
„Mnie honor - o, uwierzcie,
- stöhnt er - und stürzt ins Wellengrab.
Zdobił mnie lat czterdzieści."
Die Wellen kreiseln, und der vierte,
Skaczą: Na wodzie kręgi szersze.
ein Jüngling, sprungentschlossen spricht:
Idzie chłopiec w tę stronę:
"Als ich die Prima absolvierte,
„Uczyłem się kobiety pierwszej,
ging aus das Geld mir armen Wicht,
Zabrakło mi mamony -
Kredit jedoch bekam ich nicht!"
W nurt skok błogosławiony!"
Ein würdiger Greis mit weißen Haaren
Sędziwy starzec z brodą białą
schleppt sich zur Brücke nun hinauf:
Wolno na most się wlecze:
"Zu lang zog ich den Lebenskarren,
„Dźwigałem życie, sił nie stało.”
der Lohn blieb aus, ich geb es auf!
Nie klep biedy, człowiecze!
Strom, nimm mich hin in deinen Lauf!"
Wchłońcie go, wiry w rzece!
Gelangweilt klagt dann ihre Leiden
Nudna twarz, na pół malowana –
ein Dämchen, zart geschminkt und fein:
Jaśnie pani biadoli:
"Ich hab es satt, mich umzukleiden
„Muszę się, biedna, stroić z rana,
für andere tagaus, tagein!",
Strój zrzucać - nocna kolej.
und stürzt sich in den Strom hinein.
Dość mąk! Śmierć w falach wolę"
Drauf steigt mit protzigem Gehabe
Z chrzęstem cwałuje szkielet męśki,
steifbeinig ein Skelett empor,
Szczerzy zęby wzburzony:
und knarrt: "Vor meinem Marschallstabe
„Me berło sprawcą twojej klęski –
floh selbst Napoleon, dieser Tor!" -
Padłeś, Napoleonie!"
"Der Narr!" - raunt rings der Toten Chor.
„To wariat!" - szept na stronie.
Ein Bursch in Lumpen hört ihn prahlen,
Chłopiec na jego wskoczył plecy,
springt ins Genick ihm, sodaß sie
Ryk śmiechu brzmi daleko -
zusammen in die Fluten fallen.
I do Dunaju we dwóch lecą:
"Herr Meister" - ruft der Junge - "nie
„Z pocięglem majster czeka…
legst du mich wieder übers Knie!"
Nie mnie bić! Lepsza rzeka."
"Steinreich war ich, doch jetzt bekommen
„Jam bogacz. Dość już!" - inny powie –
mir keinerlei Genüsse mehr!" -
„Tym nudzę się po prostu!"
"Die Jüngere hat der Kerl genommen,
„Przyrzekłam wierność Alfredowi,
so treu ich ihm auch war bisher!"
On żeni się z mą siostrą!"
- Sie klagen, springen kreuz und quer.
Ich droga - w rzekę z mostu.
"Das Los entschied. Ich hab geschworen
„Ja w pojedynku dałem słowo:
mich selbst zu richten - nun wohlan!" -
Leć, ciemna kulo, w wody!"
"Ich hatte alle Scham verloren,
„Bez wstydu była ma alkowa
hab mir dadurch verscherzt den Mann!
I oto są powody,
Donau, nimm du als Braut mich an!"
Że nurt mym panem młodym."
Dann, nicht mehr einzeln, nein, in Reihen
Już nie z osobna, lecz się łączą –
springen sie von der Brücke ab,
Miga ludzka gromada
wirbeln wie Vögel hoch und schreien,
Jak morskie ryby latające
fallen wie Fische stumm hinab,
Alba jak ptaków stado,
zum Tod gewillt im Wellengrab.
Zrywa się, leci, siada!
Schaumkronen steigen wie Fontänen,
Biją jak desyczu krople duże –
Luftblasen quellen rings herauf.
Z bąblami wodne pole.
Die Todessüchtigen kreisen, stöhnen
Tłum samobójców w toń się nurza,
dem Mühlrad gleich hinab, hinauf.
Krążąc jak w młyńskim kole;
Die Donau nimmt sie alle auf.
Starczy wód - Dunaj w dole.
Der Jüngling starrt in dies Getümmel,
Wciąż patrzy chłopak… ślepną oczy,
steht wie betäubt, sieht gar nichts mehr.
Szurn w głowie, myśl się błąka.
Und wilder stets wird das Gewimmel
Woda się coraz grożniej toczy,
in pausenloser Wiederkehr.
Wiry wzrastają ciągle:
Jäh reißt der Sog ihn hinterher...
Czuje - prąd go przyciąga.
Wer kann dem Wahnsinn widerstehen,
I któż się oprze takiej burzy,
der Hölle Zauber brechen, wer
Złamać zły pierścień zdoła?
die Schicksalsuhren rückwärts drehen?...
Ludzkie go ramię nie rozkruszy. –
'Eins' schlägt es dröhnend, dumpf und schwer...
Już pierwsza - zegar woła:
Der Mond sieht Strom und Brücke - leer.
Most pusty, cisza w koło.