Jak dziecko matczynej spódnicy
czepiam się łąki zielonej
kawałka lasu
strumienia
czy to życie tak miało wyglądać
drży listek na drzewie
kula ziemska
w przestworzach się obraca
odejść w cień lasu
w moich żyłach niosę
cichą biel zawilców
intymną obecność leśnych fiołków
nagłą czerwień malin w leśnej głuszy
w ciszy lasu
tu rosną odpowiedzi
na które nie ma pytań
PoemWiki 评分
暂无评论 写评论