O aniołach


Odjęto wam szaty białe,

Skrzydła i nawet istnienie,

Ja jednak wierzę wam, 

Wysłańcy.

Tam gdzie na lewą stronę odwrócony świat,

Ciężka tkanina haftowana w gwiazdy i zwierzęta,

Spacerujecie oglądając prawdomówne ściegi.

Krótki wasz postój tutaj,

Chyba o czasie jutrzennym, jeżeli niebo jest czyste,

W melodii powtarzanej przez ptaka,

Albo w zapachu jabłek pod wieczór

Kiedy światło zaczaruje sady.

Mówią, że ktoś was wymyślił

Ale nie przekonuje mnie to.

Bo ludzie wymyślili także samych siebie.

Głos - ten jest chyba dowodem,

Bo przynależy do istot niewątpliwie jasnych,

Lekkich, skrzydlatych (dlaczegóż by nie),

Przepasanych błyskawicą.

Słyszałem ten głos nieraz we śnie

I, co dziwniejsze, rozumiałem mniej więcej

Nakaz albo wezwanie w nadziemskim języku:

zaraz dzień

jeszcze jeden

zrób co możesz.


作者
切斯瓦夫·米沃什

来源

https://literatura.wywrota.pl/wiersz-klasyka/39900-czeslaw-milosz-o-aniolach.html


报错/编辑
  1. 初次上传:李大侠
添加诗作
其他版本
添加译本

PoemWiki 评分

暂无评分
轻点评分 ⇨
  1. 暂无评论    写评论