Nie więcej


Powinienem powiedzieć kiedyś jak zmieniłemOpinię o poezji i jak się stało,Że uważam się dzisaj za jednego z wieluKupców i rzemieślników Cestarstwa JaponiiUkładających wiersze o kwitnieniu wiśni,O chryzantemach i pełni księżyca. Gdybym ja mógł weneckie kurtyzanyOpisać, jak w podwórzu witką drażnią pawiaI z tkaniny jedwabnej, z perłowej przepaskiWyłuskać ociężąłe piersi, czerwonawąPręgę na brzuchu od zapięcia sukni,Tak przynajmniej jak widział szyper galeonówPrzybyłych tego ranka z ładunkiem złota;I gdybym równocześnie mógł ich biedne kościNa cmentarzu, gdzie bramę liże tłuste morze,Zamknąc w słowie mocniejszym niż ostatni grzebieńKtóry w próchnie pod płytą, sam, czeka na światło. Tobym nie zwątpił. Z opornej materiiCo da się zebrać? Nic, najwyżej piękno.A wtedy nam wystarczyć muszą kwiaty wiśniI chryzantemy i pełnia księżyca.


作者
切斯瓦夫·米沃什

来源

https://literatura.wywrota.pl/wiersz-klasyka/39974-czeslaw-milosz-nie-wiecej.html


报错/编辑
  1. 初次上传:李大侠
添加诗作
其他版本
添加译本

PoemWiki 评分

暂无评分
轻点评分 ⇨
  1. 暂无评论    写评论