Miejcie zrozumienie dla ludzi słabej wiary. Ja też jednego dnia wierzę, drugiego nie wierzę. Ale jest mi dobrze w modlącym się tłumie.Ponieważ oni wierzą, pomagają mi wierzyćw ich własne istnienie, istot niepojętych. Pamiętam, że zostali stworzeni niewiele niższymiod niebieskich mocy. Pod swoją brzydotą, piętnem ich praktyczności,są czyści, w ich gardłach, kiedy śpiewają,pulsuje tętno zachwytu. A najbardziej przed posążkiem Matki Boskiej,tak uformowanej, jak ukazała się dziecku w Lourdes. Naturalnie, jestem sceptyczny, ale razem śpiewam,pokonując w ten sposób przeciwieństwopomiędzy prywatną religią i religią obrzędu.
PoemWiki 评分
暂无评论 写评论