Kasia


Kasia Nie rozumiem, dlaczego tak być musiało,Żeby syn Boży umierał na krzyżu?Nie odpowiedział nikt na to pytanie.Jakże to mogę wytłumaczyć Kasi?Gdzieś wyczytała, że Majestat StwórcyDoznał zniewagi, która żąda krwi.Jak to? W złocistych szatach i koronieSpoza obłoku przyglądał się kaźni?Mówię jej: Tajemnica Odkupienia.A Kasia, że nie życzy sobie być zbawionaZa cenę tortur człowieka niewinnego.Ojciec Kasi w kościele klęka co niedziela,Bo co wprowadzić na miejsce religii?Chyba głupawe partyjne obrzędy,Albo burdami kończone igrzyska? Pallas Athene była naszą panią.Słaliśmy posłów do wyroczni w Delfach.Procesją szliśmy do Diany w Efezie.Tak być powinno. I filozofowieNie odjęli bóstwom należnej im chwały. Podnoszę nad ołtarzem chleb i wino.Pokorny, bo mój rozum nie zgadnie dlaczego.


作者
切斯瓦夫·米沃什

来源

https://literatura.wywrota.pl/wiersz-klasyka/39946-czeslaw-milosz-kasia.html


报错/编辑
  1. 初次上传:李大侠
添加诗作
其他版本
添加译本

PoemWiki 评分

暂无评分
轻点评分 ⇨
  1. 暂无评论    写评论