Liczbą zarządza Książę Tego Świata,
Pojedynczością uktyty Bóg włada,
Pan poratowań i sprawca wyjątku,
W moich błądzeniach mieszkał od początku.Jeden, przeciwko tabliczce mnożenia.
Szczególny, wolny od uogólnienia.
Bez rąk i oczu, jednak rzeczywisty.
Nie odsłonięty, ale co dzień isty.Niech nas nie straszą milenia daremne,
Groty jaszczurów umieraniem ciemne,
W płatach zgnilizny mrowiące się życie,
Ani odległych galaktyk mgławice.Bo głos człowieczy w próbach nie ustaje,
Pieśń układając ku grozie i chwale.
I wszystkie rzeczy są nam ostateczne,
Obce i piękne, chociaż w sobie sprzeczne.
PoemWiki 评分
暂无评论 写评论