C'est affreux, mais qu'y puis-je, moi?
To straszne, wiem; lecz tak już będzie,
Si tu décides
De m'aimer – c'est ainsi – tu dois
zbyt dobrze znam tę prawdę.
Exister comme on se suicide.
Peu m'importent les lois, les gens
Na samobójstwa żyj krawędzi,
Qui veulent être de leur temps!
Quand rentre en son âme l'esclave,
jeżeli kochasz mnie naprawdę.
Il en est roi.
Mon bonheur à moi, seules savent
Cóż mnie obchodzą praw wymogi
Le définir mes propres lois.
i obyczaju nowe drogi;
Tu ne m'appartiens ni ne m'aimes,
Si tu es Toi!
w swej duszy panem jest, kto nawet
Tant qu'en échange de toi-même
Tu me veux, je subis ton poids.
na zewnątrz bywa więżńiem
Même sacré, contrat oblige!
Moi c'est tout pour rien que j'exige!
i poza własnym moimi prawem
Le reste est un duel ténébreux
Entre égoïsmes.
każda ma radośe prędko sczeżnie.
Dans le cours de mon sort, je veux
Que tu ne soies qu'un mécanisme.
Nie kochasz i nie jesteś moją,
J'ai peur de tous et je suis las,
gdy się o iebie starasz.
Malade, exsangue.
Oh! mon désir est toujours là!
Gdy chcesz, bym był własnością twoją,
C'est plutôt la foi qui me manque.
Pour qu'en moi ne subsiste aucun
stanowisz tylko balast.
Soupçon hideux, un seul moyen:
Sois ma servante (et davantage:
Targ, choćby święty, też jest targiem:
Humilie-toi!)
Mais heureuse de ton servage
ja zaś Wszystkiego za Nic pragnę!
Et de fuir le monde pour moi.
Walką podstępną reszta cała
Tant que tu prétends à ta guise
Vivre un instant,
dwóch egoizmów wrogich;
Penser à toi, être reprise
Par ton existence d'avant,
o więcej proszę: abyś chciała
Tant que tu n'es pas une chose
Morte et sans pouvoir sur les causes,
przestąpić mego losu progi.
Tu es femme dans le troupeau:
Tu pourrais être
Zmęczony; chory, wszystkich ludzi
Une étrangère, et de ma peau
Et de mon cœur ne rien connaitre.
boję się, czuję trwogę;
D'un prochain gardé par la loi
choć, wciąż me pożądanie budzisz,
Qui le concède,
Que faire? Je veux que tu sois
choć chciałbym - wierzyć ci nie mogę.
Hors la loi, bête qu'on possède,
Lampe qu'on règle… A mon gré, meurs!
Jeśli więc chcesz .uciszyć żrące
Je veux que tu n'aies mots ni pleurs,
Et ce cachot qui t'emprisonne,
domysły upokarzające,
Que tu l'oublies.
Je ferai que tu me pardonnes
pokorą swoją ustawiczną,
Sois-en sûre, ma tyrannie.
swym dla mnie- poświęceniem,
z radością dowiedź bęzgraniczną,
źe jesteś świata zaprzeczenięm.
Póki choć jedną ęhcesz mieć chwilę,
rzecz jędną.do ukrycia
pokąd śmiałośći mąsz na tyle,
by żal ci twego było życia,
póki nie stałaś się powolnym
przedmiotem mąrtwym i bezwolnym
nie lepsza jesteś niźli inni,
nie znaczysz więcej,
potąd nie jestem nic ci winny,
obcą dłoń trzymam w swojej ręce.
Ten, kogo broni praw ustawa,
jest bliźnim mym, ty inna,
jak zwierzę wyjęte spod prawa,
abym cię kochał; stać się winnś.
Jak lampa, który; kiedy zechcę,
to gaszę, nie żyj, kiedy nie chcę;
nie żal się; ńie płacz, ńie myśl o tym,
że wolna kiedyś byłaś;
a znajdę w sobie dość ochoty,
byś mą tyranię wybaczyła.