( per l’album dei ricordi di Gina)
(
Dla Giny
Come il ghiaccio, in cima al Montblanc,
)
A cui non noce né sole, né vento,
Non arde più, quieto il mio cuore;
Moje serce, bryła lodu na szczycie Montblanc,
Non lo tormenta nessuna passione.
Nie stopi go słońce, nie poruszy wiatr.
Intorno a me una miriade di stelle,
Brillando, civettando fanno a gara.
Moje serce ciche usnęło w popiołach,
Con i raggi mi ricoprono la testa;
Ma tutto ciò, il mio cuor’ non tocca.
Żaden ogień go zbudzić nie zdoła.
Ma a volte, nel silenzio della notte,
Wokół mnie chmura gwiazd
Ad occhi aperti, solo e trasognato,
Sul lago fatato della giovinezza,
Dla mnie świecą, do, mnie lecą,
Mi appare la tua visione da cigno.
Ciskają groty promienne
Allora il mio cuore si riaccende,
Come la neve eterna di Montblanc
W serce moje zimne i senne.
Nella lunga notte invernale, mentre
Da lontano appare il sole che nasce…
Lecz gdy opada na mnie noc,
W marzeniu widzę Twe białe ciało
Łabędzia w zaczarowanym lustrze
Zamglonej odległej młodości.
I jeszcze raz do serca mego
Podpływą biały senny ptak
I w sercu moim krwawi śnieg,
To słońce wschodzi na Montblanc.