Graj, Cyganie, przepiłeś zapłatę,
Sviraj, Cigo, ispio si svoje,
Wstrzymaj stopy do tańca się rwące;
I ne kradi dane tako pusto;
Czym jest troska o wodzie i chlebie,
Čemu mis΄o na hlebu i vodi,
W zimny puchar lej wina jak słońce.
U studen pehar lij vino gusto.
Na tym świecie takie bywa życie,
Tako život naše dane niže,
Raz się marznie, raz goreje skrycie.
Čas nas ledi, čas ognjem sažiže;
Graj, Cyganie, nad skrzypcami drżyj,
Gudi, pesme dok ne zgasne slap,
Aż się smyczek postrzępi jak kij;
Dok gudalo ne postane štap;
Puchar, serce całe w smutku, w winie,
Srce i čaša puni su jada,
Graj, Cyganie, a troska przeminie!
Sviraj, Cigo, nek nam sine nada!
Niech krew twoja jak nurt żywy kipi,
Nek krv ti uzavre ko vrtlog brz,
Niech mózg w głowie jako popiół zblednie,
Nek ti mozak u lobanji skače,
Niech się struna każda stanie burzą,
Nek ti oči gore ko kometa,
Oczy błysną jak komety we dnie.
Nek jeknu žice od bure jače,
Jak grad twardy była ludzkie ziarno,
I ko grâd tvrdo, ko teška kletva –
Gdy się siało w ową ziemię czarną –
Joj, propade gorka ljudska žetva.
Graj, Cyganie, nad skrzypcami drżyj,
Gudi, pesme dok ne zgasne slap,
Aż się smyczek postrzępi jak kij;
Dok gudalo ne postane štap;
Puchar, serce całe w smutku, w winie,
Srce i čaša puni su jada,
Graj, Cyganie, a troska przeminie!
Sviraj, Cigo, nek nam sine nada!
Ucz się pieśni od dźwięcznej ulewy,
Uči pesmu od pomamane bure,
Jakże ona płacze i narzeka;
Koja stenje, urla, plače, gudi,
Zmiata statki i wyrywa drzewa,
Čupa stabla i brodove lomi,
I zabija zwierza i człowieka;
Gasi život zverinja i ljudi;
Dziś jest wojną w świecie nieobjętym,
rat se vodi i nesreće graju,
Pękł grób Boga w tej krainie świętej.
Gudi, pesme dok ne zgasne slap,
Graj, Cyganie, nad skrzypcami drżyj,
Dok gudalo ne postane štap;
Aż się smyczek postrzępi jak kij;
Srce i čaša puni su jada,
Puchar, serce całe w smutku, w winie,
Sviraj, Cigo, nek nam sine nada!
Graj, Cyganie, a troska przeminie!
Čiji beše taj uzdah prigušen,
Czyjeż to stłumione westchnienie,
Ko nariče, kog je tuga takla?
Co wciąż krzyczy, płacze, pędzi wściekle,
Ko klopara na nebeskom svodu,
Kto dobija się do pował nieba,
Ko to jeca ko mlin usred pakla?
Żeby niebo łkało jak młyn w piekle?
Demon,srce, luda duša neka,
Dusza, serce, spadający anioł,
Mrtve vojske il nada daleka?
Nadzieja, wojska, co padły za nią?
Gudi, pesme dok ne zgasne slap,
Graj, Cyganie, nad skrzypcami drżyj,
Dok gudalo ne postane štap;
Aż się smyczek postrzępi jak kij;
Srce i čaša puni su jada,
Puchar, serce całe w smutku, w winie,
Sviraj, Cigo, nek nam sine nada!
Graj, Cyganie, a troska przeminie!
Ko da opet nad pustarom ječe
Jak gdybyśmy słyszeli w pustyni,
Pobunjenog ljudstva divlji jadi,
Biednego człowieka dzikie żale
Bratoubilačkog štapa zamah,
I kij brata na braterskiej głowie,
Posmrtna reč prvoj siročadi,
Pacierz sierot przy nagrobnej skale,
Lepet kragulja, zloslutne pratnje,
Sępich skrzydeł lot cichszy niż dusza,
I Prometeja večite patnje.
Nieśmiertelny ból Prometeusza.
Gudi, pesme dok ne zgasne slap,
Graj, Cyganie, nad skrzypcami drżyj,
Dok gudalo ne postane štap;
Aż się smyczek postrzępi jak kij;
Srce i čaša puni su jada,
Puchar, serce całe w smutku, w winie,
Sviraj, Cigo, nek nam sine nada!
Graj, Cyganie, a troska przeminie!
Slepa zvezda, ova jadna Zemlja,
Niech się ziemia, ta oślepła gwiazda,
Nek se vrti sred svog gorkog soka,
W gorzkiej mazi obraca na osi,
Od greha i besa pustih sanja
Niech się z grzechu na zawsze oczyści
Nek je bura očisti žestoka,
I o łaskę w środku ognia prosi,
Nek dođe Nojeva barka sveta
Niech przybywa Noe na ratunek
U kojoj je seme novog sveta.
I świat nowy, i nowy gatunek.
Gudi, pesme dok ne zgasne slap,
Graj, Cyganie, nad skrzypcami drżyj;
Dok gudalo ne postane štap;
Aż się smyczek postrzępi jak kij;
Srce i čaša puni su jada,
Puchar, serce całe w smutku, w winie,
Sviraj, Cigo, nek nam sine nada!
Graj, Cyganie, a troska przeminie!
Sviraj, al ne! – nek utihnu žice!
Graj, nie czekaj - raczej odłóż skrzypce.
Još će biti praznika i danâ,
Będzie jeszcze święto na tym świecie;
Kad utihnu besovi oluje
Kiedy gniew się uspokoi w burzy
A čegrsti izdahnu od rana:
I niezgoda wykrwawi się wreszcie,
Tad zagudi dušom punom žara,
Wtedy zagraj ogniściej od nowa,
Da ti pesma bogove očara.
Byś się bogom, Cyganie, spodobał.
Tad ti uzmi gudalo u ruke
Wtedy smyczek znów dó ręki weż
I s mrgodnog čela zbriši muke.
I niech czoło rozpogodzi pieśń.
Nek od vina sreće srce gori,
Niech twe serce napełni się winem,
Sviraj, nek te jad sveta ne mori!
Graj, Cyganie, a troska przeminie.