Niepewnym zamglonym okiem okna
Bizonytalan párás ablakszemen
gapisz się na zwiędłe drzewa sadu.
bámulsz a kert leroskadt fáira.
Nie ma litości - wypchany ptak w górze
Nincs irgalom – kivattázott magasban
zakrzyknął, lecz nie usłyszysz niczego,
madár kiált, s nem hallhatod te sem,
jak gdybyś stąpał wśród chmur pierzastych,
akárha tüllfelhőkön taposnál,
tak bezdźwięczny jest tutaj każdy ruch,
oly zajtalan már minden mozdulat,
tak przypadkowy, stłumiony jest dźwięk -
olyan véletlen, elfojtott a hang –
na kruchym stole chirurgicznym zimy
a tél törékeny műtőasztalán
leży zgniecione śnieżne akwarium,
egy összeroppant hóakvárium,
tam w witrynie ciętej kwieciem lodowym
és jégvirággal metszett vitrinében
żar ślepiów ryb wymarłych i szklanych,
eltátogó kihalt üveghalak
którymi dziwisz się samemu sobie...
forró szeméből ámulsz önmagadra…